• Wpisów:4
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:348 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 823 / 371 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam uprzyjemniać sobie kąpiel na wszelkie sposoby. Kocham używać różnych specyfików, które dodają aromatu, a dodatkowo pielęgnują. Jednym z takich produktów są sole do kąpieli BeBeauty, dlatego dzisiaj o nich mowa. Zapraszam na prezentację



Nowa wersja tych soli pojawiła się już jakiś czas temu w Biedronce. Można je dostać za niecałe 4 złote. Pojemność: 600g.



1. Kojąca sól CherryBlossom.

Opis producenta:

Kojąca sól do kąpieli to źródło cennych składników mineralnych,niezbędnych dla odpowiedniej pielęgnacji skóry.Ekstrakt z bawełny zawarty w jej składzie ma działanie zmiękczające i nawilżające skórę, dzięki czemu sprawia, że staje się ona wyjątkowo-gładka i elastyczna.
Kąpiel z dodatkiem różowej soli, ukoi umysł i ciało, a jej urzekający,słodki zapach sprawi, że znikną wszelkie zmartwienia.



2. Wygładzająca sól Exotic Peach.

Opis producenta:

Wygładzająca sól do kąpieli, wykorzystuje siły natury w codziennej pielęgnacji skóry. Kosmetyk ten, dzięki dobroczynnemu działaniu soli kamiennej oraz wygładzającym właściwościom ekstraktu z brzoskwini, pozwala uzyskać wspaniale nawilżoną i miękką skórę, opóźniając przy
tym procesy jej starzenia. Jego radosny, owocowy zapach uspokaja i wprawia w doskonały nastrój.



3. Relaksująca sól Lavender.

Opis producenta:

Relaksująca sól do kąpieli z naturalnych złóż soli kamiennej,bogatej w mikro i makroelementy - cenne składniki pielęgnujące skórę. Sól wzbogacona została w ekstrakt z lawendy, który znany jest ze swoich właściwości relaksujących i antystresowych, znakomicie
odpręża, koi zmysły, wycisza. Po długim wyczerpującym dniu kąpiel z dodatkiem soli lawendowej może stać się chwilą prawdziwego relaksu.



4. Rozgrzewająca sól do stóp Spicy Punch.

Opis producenta:

Rozgrzewająca sól do kąpieli stóp BeBeauty Spicy Punch to doskonały sposób na relaks dla obolałych i zmęczonych stóp. Kąpiel z dodatkiem soli zmiękcza i wygładza skórę, poprawiając jej wygląd. Zawarty w soli ekstrakt z mleka zadba o odpowiednie nawilżenie oraz odżywienie skóry Twoich stóp.Natomiast przyjemny zapach zadba o zmysły przynosząc odprężenie po ciężkim dniu.

***************

Podsumowując, ze wszystkich czterech najbardziej urzekła mnie CherryBlossom. Ma przyjemny, słodki, cukierkowy zapach. Jeśli miałabym polecić tylko jedną z soli, byłaby to właśnie ta Co nie znaczy, że inne nie są dobre, idealna teraz na jesień i zbliżającą się zimę jest Spicy Punch. Co prawda, stworzona z przeznaczeniem tylko dla stóp, ale ja używam jej do kąpieli całego ciała

Głównym plusem soli BeBeauty, oprócz niskiej ceny, jest ich duża wydajność. Jedno opakowanie wystarcza na dość długo, a więc opłaca się raz na jakiś czas zainwestować, żeby umilić sobie kąpiel. Nie oczekujcie niesamowitych właściwości pielęgnujących, bo takich nie ma (mimo iż rzeczywiście "otulają" i wygładzają skórę), ale po solach do kąpieli chyba nikt tego nie oczekuje. W każdym razie bardzo polecam



A Wy używałyście tych soli? Co o nich sądzicie? Zachęcam do dzielenia się swoją opinią w komentarzach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W ostatnią środę byłam w kinie na filmie, o którym słyszał już chyba każdy. "Wołyń" to dramat wojenny ukazujący rzeź wołyńską, jaka miała miejsce w latach 1943 - 1944. Dogłębnie poruszający film, nieoszczędzający nam szczegółów, pozwala na idealne wyobrażenie sobie tamtejszych wydarzeń i przez trochę więcej niż dwie godziny, pozwala przenieść się w samo centrum historii.



Na początku muszę przyznać, że trochę obawiałam się obejrzeć ten film. Wszyscy mówili, że jest bardzo krwawy. Rzeczywiście, były sceny drastyczne (typu zdzieranie skóry z człowieka, ucinanie głów siekierą), ale na szczęście przebrnęłam przez to dzielnie i nie robiło mi się słabo. I dobrze, bo chciałam obejrzeć "Wołyń" od początku do końca, choć na początku nie zapowiadało się dobrze. Film najpierw mnie nudził, ale z czasem stawał się coraz ciekawszy. Myślę, że to po prostu kwestia tego, czy się lubi historię, czy nie i czy rzeczywiście chce się "wczuć" w wydarzenia tam pokazane.

Najbardziej podobało mi się to, że nie było banalnie, przewidywalnie. Mimo iż działo się dużo, akcja nie męczyła (tak jak męczyła mnie w Miasto 44). Wszystko było pokazane dobitnie, wydarzenia, jak i bohaterowie. Z główną bohaterką z łatwością można się utożsamiać i wszystko razem z nią przeżywać. W sumie to ją polubiłam, zachwycała też jej odwaga i siła psychiczna.

Podsumowując, film jest godny polecenia, tak, warto obejrzeć. Czy bać się krwi itp.? Tylko jeśli jest się mega wrażliwym, ale w sumie nie jest aż tak źle. Przynajmniej z mojego punktu widzenia, spodziewałam się wręcz masakrycznych scen, ale na szczęście takich nie było. Gra aktorska świetna, oprawa też; to wszystko wprowadza widza w odpowiedni nastrój. Mimo iż film na początku nudzi, warto przez to przebrnąć, by zobaczyć całą "śmietankę" gdzieś w połowie i potem jest już okej do samego końca

Zostawiam Wam zwiastun filmu, ale uprzedzam, że nie oddaje on nawet w połowie tego, co będzie się tam działo (po prostu jest bardzo ogólny):


Moja ocena: 4/5
  • awatar american ♥ woman: nie moge sie doczekać az obejrze :)
  • awatar lukrecia: Słyszałam dobre opinie na temat tego filmu i z chęcią go obejrzę :-)
  • awatar Mi ki <3: Powinniśmy się uczyć z przeszłości aby nie popełniać tych samych błędów w przyszłości a historia lubi się powtarzać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Jesień zdążyła się już u nas porządnie rozgościć. Trwa już prawie cały miesiąc, na zewnątrz aura typowo jesienna: ciemno, zimno, ale też kolorowo! No właśnie, jesień jest dla większości z nas przytłaczającą porą roku, którą trzeba jakoś przetrwać.. Ale wcale nie musi tak być, bo ta pora też ma swoje uroki, trzeba się tylko za nimi dobrze rozejrzeć.



A za co ja lubię jesień? Przede wszystkim za to, że jest już chłodniej (nienawidzę letnich upałów!), ale też nie mroźno, a więc jest to idealna pora na spacery.
Lubię, kiedy za oknem pada deszcz, a ja mogę ubrać ciepły sweter, zaparzyć sobie herbatę i czytać książki. Jesienią lubię też usiąść sobie pod kocem na balkonie i podziwiać krajobraz. A wieczorami ubrać wełniane skarpety, wziąć sobie popcorn i oglądać filmy.

























 

 
Dzisiaj zaczynam swoją przygodę z pingerem. Nie bloguję od dzisiaj, zaczęło się to dużo wcześniej, z mniejszym lub większym powodzeniem, ale jakiś czas temu postanowiłam, że przeniosę się na minibloga. Jest on mniej wymagający i chyba nie musi być "perfekcyjny", żeby ktoś chciał być jego czytelnikiem. Dlatego od dziś bloguję tutaj, a tym krótkim wpisem chcę Was powitać i zaprosić do zostania ze mną na dłużej. Mam nadzieję, że z czasem zyskam wiernych czytelników

Pozdrawiam,
Wiki